środa, lutego 28, 2007

I oficjalny kongres Ubuntu

Od 22 do 24 lipca 2007 w Portland (Oregon, USA) odbędzie się pierwszy oficjalny kongres zadedykowany Ubuntu. Odbędą się kursy i seminaria prowadzone przez członków społeczności Ubuntu z całego świata. Więcej informacji na stronie oficjalnej
Listen. Discuss. Learn. Ubuntu in action.

niedziela, lutego 25, 2007

Songbird 0.2.1 ćwir, ćwir, ćwir

Gdzie spodziewacie się znaleźć ptaszka, który tuż po narodzinach, śpiewa lepiej od Pawarottiego? W swoim gniazdku, prawda? Tak pomyśleli również w Pioneers of the Invitable, gdy „położyli rękę” na Mozilla Firefox, by stworzyć przeglądarkę „muzyczną”.
Przeglądając jakieś strony w internecie i w poszukiwaniu... mniejsza z tym czego szukałem ;) Przypadkiem trafiłem na tę stronę. Myślę, że warto spróbować nowego multimedialnego player'a, który działa również jako przeglądarka stron www. Jak każdy inny odtwarzacz audio tworzy listę odtwarzanych utworów, nagrań znajdujących się na dysku, ale jeśli trzeba można użyć go jako przeglądarki, a jeśli na stronie znajdują się pliki audio, Songbird je dla nas odnajdzie.

...bez słów...

Co tu dużo gadać...

... ot, posłuchać warto ;)

wtorek, lutego 20, 2007

Diagnoza jest trafna choć przerażająca.


Pierwszy raz od 17 lat ministrem spraw zagranicznym jest kierowniczka magla, która nie odróżnia dwóch najważniejszych dla Polski traktatów regulujących stosunki z sąsiadami. Pierwszy raz od 17 lat 8 ministrów spraw zagranicznych, a więc wszyscy uznali polską politykę zagraniczną za szkodzącą i ośmieszająca kraj. Nigdy dotąd w historii 17 letnich zmagań z demokracja, prezydent nie odwołał spotkania na szczycie tłumacząc się rozwolnieniem wywołanym artykułem w niemieckim brukowcu.
Nigdy dotąd polski premier nie żebrał o 4 minuty rozmowy z prezydentem USA
by w jej trakcie oddać z wdzięczności 1000 polskich żołnierzy na misje `pokojowe'. Nie zdarzyło się od 17 lat aby polski premier musiał się tłumaczyć w Brukseli, że Polska nie jest krajem antysemickim, w którym króluje homofobia i nigdy podobnych tłumaczeń nie uznano za sukces dyplomatyczny. Nie zdarzyło się w wciągu 17 lat by prezydent wygłosił 2 minutowe orędzie, oznajmiając, że nie rozwiąże parlamentu. Nie było takiego przypadku by ministrem edukacji został szef organizacji, której obecni, przyszli lub byli członkowie pali pochodnie w kształcie swastyk, udawali kopulację z drzewem, oraz miedzy sobą. Nie pamięta Polska takiego przypadku, by członkowie koalicyjnego rządu, podawali rękoma weterynarzy środki wczesnoporonne przeznaczone dla bydła, kobietom zgwałconym przez innych członków. Nie miał nigdy miejsca taki przypadek by premier i prezydent z tytułami naukowymi tak kaleczyli język polski, mówiąc "włanczam", "som", "świętobliwość Biskup Rzyma", oraz mlaskali i oblizywali wargi, a pierwsza dama zasuwała do samolotu z reklamówką. To był najciekawszy rok od 17 lat, polskie władze w ciągu roku wykreowały i sprzedały taki wizerunek Polski, który świat pamięta z początku XIX wieku. W ciągu tego roku nasze stosunki z Niemcami, UE i Rosja zatoczyły koło i wróciły do czasów Układu warszawskiego i RWPG. W ciągu tego roku wystąpiła największa fala emigracji od czasów stanu wojennego. Z 3 mln mieszkań nie powstało ani jedno w ramach programu rządowego z setek kilometrów autostrad w przyszłym roku powstanie 6 km odcinek, stadionu narodowego w Warszawie nie będzie, ponieważ wygrał niewłaściwy kandydat. Cały ten dorobek nazywa się IVRP, której nie ma na żadnej mapie świata, a powstał ten twór chorej wyobraźni w efekcie rewolucji moralnej, która skalą, siłą i zapachem przypomina szambo spuszczone z Giewontu do Jastarni. To był rok bliźniąt na kaczych nogach, dziękujmy Bogu, że go przetrwaliśmy i prośmy, by już nigdy więcej dobry Bóg podobnych dowcipów nam nie robił, niech chociaż pierwsza dama kupi sobie torebkę, a I strateg solidny klej do protez, do gospodarki nie mieszajcie się jak przez ostatnie 12 miesięcy, a jakoś to przetrwamy braciszkowie bosy, partyzanci kwatermistrze, komisarze spółdzielczy, pionierzy, kołchoźnicy, rewolucjoniści moralni w walonkach.

Autor - diagnosis

Wypowiedź i komentarze CZYTAJCIE BRACIA POLACY !!! CZYTAJCIE !!!

Całość Premier: rozmowa z Ludwikiem Dornem przesądzi o jego przyszłości w rządzie

środa, lutego 14, 2007

ABC - "look of love"


..może dość przewrotnie, szczególnie na koniec tego dnia, ale... poszukajcie tego nagrania. "LOOK of Love" w wykonaniu formacji ABC. Osobiście moje preferencje, to "LOOK of Love" w wersji instrumentalnej.
Muzyka, moja pierwsza i jedyna miłość.
LOOK of LOVE!

Ten rytm, ta zgodność we wszystkim, te flażolety (również perkusyjne, a może głównie), to, ...to piękno tego utworu... Zresztą, co ja tu będę... posłuchajcie jak muzyka mówi... Kocham Cię słuchaczu, Kocham Cię, Ty który mnie słuchasz ;) Kocham, bez względu czy to pierwszy, czy ostatni raz ...bez Ciebie umieram...


piątek, lutego 02, 2007

Euro 500 czy 6.000... a kogo to interesuje ?

Pięćset Euro, czy sześć tysięcy.
A po co mam kupić samochód, jeśli za dwa lata nie będę mógł jeździć w ekologiczne czwartki i niedziele?
Komu się opłaca szukać auta z katalizatorem... jeśli na koniec i tak okaże się, że powodem globalnego ocieplenia będzie krowie gówno?
Jeśli kupię samochód, którego silnik zamiast benzyny używa metanu, lub elektryczności, gdzie znajdę stację, która uzupełni mój zbiornik paliwa? Gdzie znajdę gniazdko do którego będę mógł podłączyć moje auto w celu doładowania akumulatorów?
A jeśli samochody napędzane będą wodorotlenkiem/wodorem ... zwał jak zwał. Co zrobi rząd? Nałoży akcyzę na wodę destylowaną?
Człowiek jest winien zmianom klimatycznym. Ale i tak pójdzie swoją drogą.
Wszystko kręci się w okół olejów napędowych. I wykorzystane zostaną do ostatniej kropli. Później, znajdą cos innego czym będą mogli spekulować.
W tej walce, między bogatymi i biednymi, między tymi, którzy mają i tymi, którzy chcą mieć za śmieszną cenę... Wystarczy zobaczyć to co dzieje się w Nigerii.
A natura daje sobie radę i zawsze jest w stanie się odnowić. Jak zresztą od miliardów lat.
Jeśli się nam znudzi, wyśle nam jakieś tsunami lub huragan, by zrobić miejsce dla tych maluczkich zwanych ludźmi.