niedziela, marca 04, 2007

Riders On The Storm

Nie wiem co jest w tym nagraniu tak ordynarnie pięknie zakręconego... tak to widział / Stone i może faktycznie Kilmer podobny może być do Morrison'a, ale to wszystko nie to, to wszystko nie tak... sam nie wiem czemu piszę o The Doors w kontekście tego filmu. Minęło już tyle lat od jego premiery.
Może dlatego, że właśnie zakończyła się projekcja tego obrazu w moim domowym zaciszu? Może dlatego, że... przypadkiem włączyłem (czy istnieją przypadki ? ) jedno z nagrań zbliżonych klimatem/treścią/... kilkoma nutami z "Riders On The Storm". Możliwe, że Oliver Stone zrobił dobry film, ale... mnie tam czegoś jednak brak. Może właśnie,na przykład, tego surrealizmu.
A może dlatego, ze to już czas na ostatnią dziś whisky ?

Posłuchajcie historii
O whisky, mistyce i mężczyznach
O tych, którzy wierzyli
I jak się to wszystko zaczęło

Na początku były kobiety i dzieci
Podporządkowane księżycowi
Świt przyniósł im mądrość, żądze i choroby

Możesz próbować mi przypomnieć
Tylko tyle
Pomóc upewnić się,
Że nic nie jest pewne

Jeśli mnie nie posłuchacie
Dam sobie spokój i nie przekażę wam nowiny
To jest to. Nie widzicie?!
Koniec nas wszystkich spowity jest mgłą

I gdybyśmy sprowadzili wszystkich nauczycieli
Kaznodziei dobrobytu
Moja przyszłość stałaby się literacką zagadką
A gdyby wszyscy ludzie
Chcieliby zawrzeć siebie w tym żalu
Nie byłoby przebaczenia i miłosierdzia

Więc mówię wam, mówię wam
Mówię, że musimy się oddalić
Znajdźmy nową odpowiedź
Zamiast drogi

Jim Morrison
"Whiskey, mystics and men"

Za chwilę zmęczony barman powie, że już zamykają... tak, tak, już czas. Świt nas wygania jak zwykle.
Na mnie już czas...

...the end...

To już jest koniec, najdroższa
To już jest koniec, jedyna
Koniec naszych rachub niespełnionych
Koniec tego, co trwa nieporuszone
Koniec

Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się
Koniec
Już nigdy nie spojrzę w oczy twe

Zobacz, jak to będzie
Bezkresna wolność wszędzie
Więc skąd rozpaczy znak,
Że czyjejś dłoni brak
Że ziemia łez ma teraz smak

Gubię się w rzymskich katakumbach bólu
Szalonych dzieci słucham chóru
Szalonych dzieci słucham chóru
Czekając na letni deszcz
Za miastem niebezpiecznie jest
Jedź autostradą królów
W kopalni złota śmierć
Jedź na zachód najdroższa

Ujeźdź węża
Ujeźdź węża
Do jeziora
Do jeziora

Starożytne jezioro, najdroższa
Wąż jest długi
Na siedem mil
Dosiądź węża

Jest stary
A jego skóra jest zimna
Zachód jest najlepszy
Zachód jest najlepszy
Przyjedź tutaj, dokonamy reszty

Błękitny autobus wzywa nas
Błękitny autobus wzywa nas
Kierowco, dokąd wieziesz nas?

Morderca zbudził się przed świtem
Założył buty
Twarz przykrył maską ze starożytnej galerii
I przeszedł wzdłuż korytarza

Poszedł do pokoju gdzie mieszkała jego siostra
Potem złożył wizytę swemu bratu
I przeszedł wzdłuż korytarza

Podszedł do drzwi
I zajrzał do środka
"Ojcze?"
"Tak synu?"
"Chcę cię zabić"
"Mamo, chcę cię ..."

Chodź kochanie, spróbuj swej szansy
I spotkaj się ze mną
W tyle niebieskiego autobusu

To już koniec, moja przyjaciółko
Koniec moja jedyna, koniec
To boli puszczać cię wolno
Ale ty nigdy nie pójdziesz ze mną

Koniec śmiechu i niewinnych kłamstw
Koniec nocy, w których próbowaliśmy umrzeć

To już koniec...

Brak komentarzy: