wtorek, stycznia 16, 2007

...PSY


...nie wiem, nie pamiętak, który to już raz oglądam ten film. Dziś dwie projekcje. Wiem, jestem szalony, ale co ja na to poradzę, że fim po prostu mnie się podoba? W zasadzie znam na pamięć ten film, ale... oglądanie to jest właśnie to, oglądanie i picie razem z "psami". Ta miłość do tego filmu zaczęła się w okolicy 1993 roku (boże, jak ten czas pędzi), piliśmy z kolegami wódkę i, oczywiście psy w tle. Tak się zaczęło, później przy każdej pijackiej okazji, piliśmy z psami. Bywało i tak, że pisałem z nimi sam (z psami oczywiście). Film jak film... Napisany, wyreżyserowany i, zagrany zajefakenbiście. Należy pamiętać również o muzycie M. Lorenca. Równie dobra jak film, a może nawet lepsza. Wiem, wiem, minęło już kilkanaście lat od premiery a ja o filmiepiszę... A co !? Podoba mi się film to piszę... f r a g m e n t f i l m u i odrobina dźwięków
Przełom lat 80. i 90., czas ustrojowych przemian w Polsce. Główny bohater, Franz, z wykształcenia prawnik, z charakteru facet twardy i cyniczny, bo niemający złudzeń, kończy "karierę" - 31 nagan i 18 pochwał - w UB. Nie przechodzi politycznej weryfikacji. Trafia do pracy w policji. W trakcie jednej z akcji przeciwko złodziejom samochodów trzech kolegów Franza zostaje zabitych. Franz jest pewien, że gra idzie tu o wyższą stawkę aniżeli handel kradzionymi autami. Domyśla się także, że tak otwarcie przeciw policji mogli wystąpić tylko jego byli koledzy z tajnych służb bezpieczeństwa. Postanawia się zemścić, jednak próba wciągnięcia do współpracy dawnego kumpla z UB, Ola, którego po weryfikacji wyrzucono z roboty, jest fatalną pomyłką. Ten bowiem znalazł już nowych mocodawców i pracuje dla przeciwnej strony. Osamotnionego w walce Franza opuszcza także przygarnięta przez niego dziewczyna, która odchodzi do lepiej ustawionego Ola. Pojedynek między przyjaciółmi kończy się tragicznie: Franz dopada Ola i strzela do niego, mówiąc mu, że robi to "w imię zasad". Wikipedia o "psach"

Brak komentarzy: